Doczytania – Krzymianowski / Kożuchowski

CYNIZM, PESYMIZM, LITERATURA

PORANIONY ŚWIAT

Auster funduje nam w Sunset Park kalejdoskopowy portret grupy ludzi połączonych przez przeszłość lub przypadek. Właściwie wszyscy bohaterowie są wewnętrznie popękani, trawieni przez lęki i urazy, zaczadzeni tym, co przeszli.

Jest rok 2008, prezydent Obama zdobywa prezydenturę, świat ogarniają kolejne konwulsje globalnego kryzysu, a kilkoro bohaterów Sunset Park, ostatniej powieści Paula Austera, próbuje na nowo ułożyć się życiem. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych amerykańskich pisarzy, znany przede wszystkim z tworzenia „metafizycznych kryminałów” w nowojorskich sceneriach, specjalista od postmodernistycznych pastiszów powieści noir, popełnił tym razem powieść psychologiczną, traktującą o pamięci, odpowiedzialności i przezwyciężaniu traumy.

Auster funduje nam kalejdoskopowy portret grupy ludzi połączonych przez przeszłość lub przypadek. Właściwie wszyscy bohaterowie Sunset Park – a w każdym razie bohaterowie istotni – niezależnie od tego, czy są młodymi, dopiero wchodzącymi w życie ludźmi, czy dźwigają już na plecach wór wieku i doświadczeń, są wewnętrznie popękani, trawieni przez lęki i urazy, zaczadzeni tym, co przeszli.

Główny protagonista powieści, Miles Heller, to człowiek obciążony poczuciem winy za śmierć przybranego brata, tym bardziej niepotrafiący sobie z nią poradzić, że sam nie jest w stanie rozstrzygnąć, do jakiego stopnia świadomie przyczynił się do rodzinnej tragedii. Dlatego zamienia życie w ucieczkę – przed bliskimi i przed samym sobą. „Nie przejawia ambicji w związku z żadną konkretną dziedziną ani nie ma pojęcia, co powinien dać z siebie, aby zadbać o bezpieczną przyszłość”, a jego planem jest jedynie „chcieć bardzo mało, tak mało, jak jest to ludzkiej mocy”.

Zbieg okoliczności – „jeszcze jeden rzut kostką, jeszcze jeden los wyciągnięty z czarnej metalowej urny, czysty traf w świecie przypadków i nieustannego chaosu” – sprawia, że zakotwicza w końcu w Nowym Jorku, swym rodzinnym mieście, w opuszczonej ruinie stojącej w Brooklynie; „dom w Sunset Park nie jest podmiejski ani zabytkowy, jest po prostu zwykłą budą, żałosnym produktem czyjejś architektonicznej nieporadności, niepasującym ani do Nowego Jorku, ani do żadnego innego miejsca poza nim”. Współlokatorami Milesa zostaje troje innych chwilowych wykolejeńców, którzy znajdują schronienie w tym nielegalnie zajętym pustostanie, stwarzając rodzaj luźnej i skazanej na tymczasowość wspólnoty. Jej duchowym przewodnikiem jest Bing, alternatywny muzyk, a przede wszystkim – jak charakteryzuje go Auster –  rycerz świętego oburzenia, mistrz kontestacji, wojowniczy burzyciel współczesnego ładu, który zarabia na życie, prowadząc Szpital Rzeczy Porzuconych, „gdzie naprawia się przedmioty z epoki, która w dziejach ziemi bezpowrotnie minęła”. Towarzystwo uzupełniają dwie kobiety: Ellen, pisząca dysertację na temat damsko-męskich relacji na podstawie powojennych filmów, oraz Alice, malarka świadoma, „że nie jest całkiem pozbawiona talentu, lecz z własnej woli zabrnęła w ślepą uliczkę, kurczowo trzymając się jednej idei, nie dość jasnej i czytelnej, by poprzez swoje prace mogła klarownie ja przekazać”.

Auster portretuje swe postaci wstrzemięźliwie, z dużą wrażliwością, jakby każda z nich zasługiwała na wysłuchanie, a następnie współczucie, co nie znaczy – litość. Proza to bardzo dojrzała, precyzyjna, przejrzysta, traktująca o rzeczach najważniejszych, a przy okazji rezygnująca z krzykliwości i efekciarstwa. Nie jest to może powieść w klasycznym, XIX-wiecznym sensie, fabuła nie tyle się bowiem rozwija, co zwraca ku przeszłości w licznych retrospekcjach, ale i tak na tle literackich zabaw autora Trylogii nowojorskiej mamy tu do czynienia wręcz z woltą w stronę tradycji.

Tak jak wytrąceni z normalnych trybów życia są bohaterowie książki Austera, tak i świat wokół nich skręca się w paroksyzmach kryzysu, rzecz dzieje się bowiem „w czasach ekonomicznej zapaści i agresywnej, wszechobecnej biedy”. Sunset Park nie jest stricte poświęcony kryzysowi, ale ten kontekst bywa tu wyraźnie eksponowany; Miles zajmuje się bowiem między innymi opróżnianiem mieszkań odebranych właścicielom, a jego ojciec, Morris Heller, któremu, nawiasem mówiąc, poświęcony jest chyba najlepszy rozdział powieści, stara się utrzymać na rozchwianym rynku prowadzone przez siebie niezależne wydawnictwo.

Jeśli już doszukiwać się w tej świetnej skądinąd powieści wad, to wątpliwości wzbudza przede wszystkim konstrukcja głównego bohatera. Z niewiadomych powodów, jakby wszedł w posiadanie jakiejś tajemniczej mikstury, Miles wzbudza bowiem najżywsze uczucia niemal u wszystkich, którzy mają okazję się z nim kontaktować, i to właściwie niezależnie od płci. Warto jednak przymknąć oko na ten szczegół, choćby po to, by skoncentrować się na sposobie, w jaki pisarz rozpisuje relacje międzyludzkie.

Bohaterowie Sunset Park są uwikłani w swoje istnienia, zmagają się z doznanymi klęskami i z popełnionymi błędami, których nie sposób skorygować, bo życie ma to do siebie, że błędów, przynajmniej niektórych, nie wybacza. W przeciwieństwie do ludzi – zdaje się jednak sugerować Auster. Bo choć powieść kończy się, zanim losy bohaterów ostatecznie zostaną rozstrzygnięte, to sączy się z niej bardzo ostrożny optymizm – z odprysków rozwalonego świata może, choć nie musi, powstać nowy świat.

Paul Auster, Sunset Park, przeł. Maria Makuch, Znak, 2012.

3 comments on “PORANIONY ŚWIAT

  1. trebaczpiotr
    09/10/2012

    Dobra recenzja, zapraszam na czarnobiało

    http://czarnobialo.wordpress.com/

  2. wyssotzky
    01/10/2012

    Dobra uwaga co do aureoli Milesa, ale ponieważ zazwyczaj główni bohaterowie powieści bywają w podobny sposób wyjątkowi, więc da się przymknąć oko.

    • krzymianowski
      04/10/2012

      Trochę jednak szkoda, że Auster nie powstrzymał się przed obdarzeniem swego głównego bohatera zbyt wielką sympatią, bo jakieś skazy na jego charakterze dodałyby tej postaci jędrności. Dlatego zresztą – ze względu na swoje wady – najbardziej udanym bohaterem „Sunset Park” wydaje mi się ojciec Milesa. Ale jedno jest pewne – czyta się tę powieść znakomicie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 20/09/2012 by in lektury nadobowiązkowe, powieść and tagged .
%d bloggers like this: