Doczytania – Krzymianowski / Kożuchowski

CYNIZM, PESYMIZM, LITERATURA

Pożegnanie z bronią

Głównym tematem twórczości Houellebecqa jest „postępujące zanikanie relacji międzyludzkich”. Dlatego w Mapie i terytorium pisarz po raz kolejny kreuje bohaterów przypominających zombie, oddzielonych od świata i innych ludzi jakimiś nieprzekraczalnymi wewnętrznymi barierami.

mapa

„Forma powieściowa nie jest jeszcze gotowa, by opisać obojętność i nicość; trzeba by wymyślić bardziej bezbarwny sposób wyrazu, bardziej zwięzły i bardziej monotonny” – w taki oto sposób Houellebecq w Poszerzeniu pola walki wykładał swą, nazwijmy to w ten sposób, wizję artystyczną. W swym debiucie porównywał też bohaterów powieści do ryb w akwarium, które udają, że wiodą prawdziwe życie. Poszerzenie… imponuje więc nie dlatego, że było wybitną powieścią, lecz dlatego, że powieść tylko udawało; było utworem, który zapada się pod własnym ciężarem, sprowadzając gatunek do własnego zaprzeczenia. W tym sensie Poszerzenie… realizowało zasadę dzieła totalnego – zastosowane w nim środki wyrazu były jednocześnie wypowiedzią-komentarzem na temat możliwości i sensu (czy raczej niemożliwości i bezsensu) istnienia powieści we współczesnym świecie.

Poszerzenie-pola-walkiZ wolna jednak Houellebecq oddalał się od tego pierwotnego i radykalnego punktu widzenia, w jego książkach było coraz więcej fabuły, sami bohaterowie zaś nosili coraz wyraźniejsze piętno autorskiej ambicji, by choć w przybliżeniu przypominać żywych ludzi. Proces ten można nazwać – zależnie od perspektywy, jaką się przybierze – dojrzewaniem albo do formy klasycznej powieści, albo do wymogów rynku. W każdym razie doprowadził on francuskiego pisarza do Mapy i terytorium, powieści do bólu klasycznej, mimo kilku drobnych i raczej udanych chwytów narracyjnych (wśród których na czele wysuwa się poszatkowanie na drobno jednego z głównych bohaterów książki –pisarza Houellebecqa).

Nie jestem pewien, czy ta ewolucja wychodzi Houellebecqowi jako twórcy na zdrowie. Więcej nawet – odnoszę wrażenie, że próba skonstruowania powieści o wysokich walorach artystycznych eksponuje warsztatowe wady autora Platformy. A dzieje się tak właśnie wskutek tego, że opowieść nie jest w Mapie i terytorium tylko pretekstem (jak to było choćby w Cząstkach elementarnych) do przedstawienia pewnej całościowej wizji świata, lecz celem samym w sobie.

Głównym i niezmiennym tematem twórczości Houellebecqa jest – żeby znowu zacytować fragment Poszerzenia… – „postępujące zanikanie relacji międzyludzkich”. Dlatego w Mapie i terytorium pisarz po raz kolejny kreuje bohaterów przypominających zombie, oddzielonych od świata i innych ludzi jakimiś nieprzekraczalnymi wewnętrznymi barierami. Problem w tym, że Houellebecq usiłował tym razem popełnić powieść klasyczną, a ta bazuje przede wszystkim na relacjach między ludźmi i umiejętności kreowania wiarygodnych psychologicznie postaci. Tymczasem autor Cząstek elementarnych nigdy nie zdradzał w tym kierunku specjalnego talentu. Podobnie jest w Mapie i terytorium – jego bohaterowie przypominają ruchome słupy ogłoszeniowe, na których autor wypisał swe założenia światopoglądowe. Z tego powodu trudno uwierzyć zarówno w ich „autentyczność”, jak i wiarygodność zarysowanych między nimi relacji.

michel-houellebecqFraza Houellebecqa stała się chłodniejsza, mniej wściekła, oczyszczona z wszechobecnego wcześniej sarkazmu, który został zastąpiony przez nie tak jadowitą ironię. Pisarz nie jest jednak w stanie przezwyciężyć swej skłonności do wypowiedzi sentencjonalnych, a nade wszystko wypełniania powieściowej pustki wypisami z internetu. Nie powinny więc specjalnie dziwić umieszczone na końcu książki podziękowania dla Wikipedii. Ale nawet ten autoironiczny zabieg (podobnie jak przedstawienie pisarza Houellebecqa jako niedojdy, safanduły, moczygęby, histeryka i ofiary bestialskiego mordu) nie sprawia, że żywcem przepisane z sieci informacje stają się bardziej interesujące.

Jeśli za miarę artystycznego sukcesu w przypadku literatury uznać spójność całego dzieła i jego oryginalność, Houellebecqowi ta sztuka powiodła się znakomicie – jest charakterystyczny, rozpoznawalny, ufundowany na bezwzględnym, nieuznającym upustów pesymizmie. Szkoda tylko, że tę najbardziej rozbudowaną pod względem fabularnym powieść celebryty da się skwitować fragmentem Mapy i terytorium: „można by sądzić, ze potrzeba wyrażenia samego siebie, pozostawienia po sobie śladu, to niezwykle silna motywacja, ale zazwyczaj okazuje się niewystarczająca. To, co działa najlepiej, co najsilniej popycha ludzi do wysiłku, to najzwyklejsze i najprostsze dążenie do pieniędzy”.

Michel Houellebecq, Mapa i terytorium, przeł. Beata Geppert, W.A.B., Warszawa 2012.

Grzegorz Krzymianowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 25/04/2013 by in lektury nadobowiązkowe, powieść and tagged .
%d bloggers like this: